Największa sieć kawiarni (sic!) w Polsce jest znana z wykorzystania Big Data i AI. Warto wspomnieć o partnerstwie Żabki z Microsoft (w ramach stworzenia inteligentnego asystenta wspierającego pracę pracowników), innowacyjnym Żabka Nano (gdzie, w przeciwieństwie do usługi Amazona Just Walk Out, obsługuje nas AI, a nie Hinduski zespół zdalny) czy o fakcie, że to właśnie sztuczna inteligencja pomaga dobierać lokalizacje dla nowych sklepów i optymalizować rozmieszczenie towaru na półkach. Dzięki temu zawsze wiemy, gdzie znaleźć poszczególne produkty – nawet jeśli jesteśmy w danym sklepie po raz pierwszy.
Teraz zarówno informacje o zakupach (rodzaj produktów, wartość koszyka), jak i o kupujących (na podstawie danych z aplikacji żappka) będą podstawą do precyzyjnego targetowania odbiorców, którzy zobaczą reklamy na wewnętrznych lub zewnętrznych ekranach sklepowych. Grupę docelową można definiować m.in. na podstawie kategorii produktów, demografii, koszyka zakupowego czy lokalizacji sklepu.
Nowy format wydaje się szczególnie atrakcyjny dla produktów z asortymentu Żabki, ale świetnie sprawdzi się także w kampaniach zasięgowo-świadomościowych. To ciekawa opcja dla marek oferujących produkty sezonowe czy lokalne. Z niecierpliwością czekam na pierwsze raporty, które pokażą, o ile procent wzrasta sprzedaż produktu X po wyświetleniu reklamy w Żabce w porównaniu z brakiem promocji – nawet w ramach jednego dnia.